Real Madryt zaskakuje wyborem trenera
Początek 2026 roku przyniósł nieoczekiwane zmiany w sztabie szkoleniowym Realu Madryt. Po niespełna dwóch tygodniach nowego roku prezydent klubu, Florentino Perez, zdecydował się na odważny ruch – zwolnił Xabiego Alonso i powierzył stery pierwszej drużyny Alvaro Arbeloa, dotychczasowemu trenerowi Castilli.
Debiut Arbeloi i pierwsze rozczarowania
Nowy szkoleniowiec nie miał łatwego startu. Już w swoim debiucie Real Madryt odpadł z Pucharu Króla, co wywołało falę krytyki. Chociaż chwilowo wydawało się, że Arbeloa znalazł sposób na poprawę sytuacji – drużyna odniosła trzy kolejne zwycięstwa – to porażka z Benfiką w Lidze Mistrzów (2:4) przekreśliła szanse na bezpośredni awans do 1/8 finału tych rozgrywek.
Brak rewolucji i sceptycyzm wśród piłkarzy
Z czasem okazało się, że Arbeloa nie wprowadził znaczących zmian w taktyce ani stylu gry zespołu. W hiszpańskich mediach pojawiły się głosy, że piłkarze oczekiwali po nim znacznie więcej. W szatni panuje przekonanie, że obecny trener to jedynie rozwiązanie tymczasowe, a nie osoba, która mogłaby poprowadzić Real Madryt na miarę jego ambicji.
Atmosfera lepsza, ale wyniki nie przekonują
Jedynym wyraźnym plusem kadencji Arbeloi jest poprawa atmosfery w drużynie. Zawodnicy podkreślają, że relacje w szatni są znacznie lepsze niż za czasów Xabiego Alonso. Jednak sportowe rezultaty pozostawiają wiele do życzenia – bilans Arbeloi to sześć meczów, cztery zwycięstwa i dwie porażki.
Przyszłość Arbeloi pod znakiem zapytania
Wszystko wskazuje na to, że obecna sytuacja w Realu Madryt jest daleka od stabilizacji. Zarówno kibice, jak i piłkarze oczekują, że klub podejmie kolejne decyzje, które pozwolą wrócić na właściwe tory. Czy Arbeloa zdoła przekonać do siebie szatnię i zarząd? Czas pokaże, czy będzie to tylko epizod, czy początek nowego rozdziału w historii Królewskich.