Był spór między nami. Nikt nie chciał być numerem dwa. Na początku nic nie było klarowne, bo przyszedł nowy trener i w pierwszej kolejce postawił na mnie. Ale czułem z zewnątrz, że jest jakaś sytuacja polityczna. W końcu nie po to też wzięli takie nazwisko, żebym miał z nim walczyć. Na treningach dużo nie rozmawialiśmy. Nie było pomiędzy nami jakichś kłótni, ale nie było też zdrowej rywalizacji. Raczej były spory pozaboiskowe. Ale nie między nami, a moje z klubem i jego z klubem. Wiele spraw było zamiatane pod dywan. Trener mówił, że gdybyśmy byli w Borussii Dortmund to wystawiałby mnie w pierwszym składzie, ale nie może. Musiałem sam dochodzić do tego, o co chodzi.
Marcin Bułka
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!
323 tys. obserwujących
YouTube
127 tys. subskrybentów
39 tys. obserwujących
Nowość! 🔥
TikTok
Nowość! 🔥





