W Augsburgu wyrobiłem sobie markę, bo przez długi czas trzymałem cały zespół z tyłu. Pamiętam z opowieści, jak Hasan Salihamidzić siedział z Wichniarkiem i Kołtoniem, i pytał ich, za ile można mnie wziąć, a potem osobiście proponował mi “dwójkę” w Bayernie. Jakbyś 10 lat temu komuś powiedział, że Gikiewicz może mieć ofertę z Bayernu Monachium, wszyscy by się w łeb pukali. Ale mam szacunek niemieckich klubów i kibiców, do tego w Europie nie jestem no name’em. Słuchaj, nawet wczoraj graliśmy mecz z Adaną Demirsporem, która ma w kadrze Naniego i Balotelliego. Ale chłopcy od podawania piłek, zamiast do nich, podchodzili do mnie z prośbą o zdjęcie, mimo że siedziałem na ławce. Krzyczeli “Manuel Neuer!”, bo kojarzą, co w ostatnim sezonie robiłem w Bundeslidze. Przecież sam oj***łem Bayern! A pół roku później nie gram w lidze tureckiej z Adaną, co jest trochę science-ficiton, ale też nowym doświadczeniem.
Rafał Gikiewicz
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!
323 tys. obserwujących
YouTube
127 tys. subskrybentów
39 tys. obserwujących
Nowość! 🔥
TikTok
Nowość! 🔥







