Afera hymnowa w reprezentacji Anglii

Lee Carsley ma kłopoty. Nowy selekcjoner reprezentacji Anglii przyznał, że nie zamierza śpiewać hymnu przed dzisiejszym meczem z Irlandią, z której pochodzi. "Nigdy nie śpiewałem hymnu. Wolę skupić się na meczu i pierwszych akcjach." Nie spodobało się to opinii publicznej, a jeden z dziennikarzy nawołuje do natychmiastowego zwolnienia szkoleniowca: "To zdrada! Nie nadaje się do bycia selekcjonerem. To nie jest praca dla kogoś, kto odmawia popracia dla naszego królestwa!", napisał Jeff Powell z Daily Mail.
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!
323 tys. obserwujących
YouTube
127 tys. subskrybentów
39 tys. obserwujących
Nowość! 🔥
TikTok
Nowość! 🔥







