Facebook Pixel

Carcovia łapie kontakt przed przerwą!

Wynik do przerwy: Cracovia- GKS Katowice 1:2!

dots

Udostępnij

presentation-chart-line

Najnowsze

Głośny powrót do Ekstraklasy coraz bliżej.

Głośny powrót do Ekstraklasy coraz bliżej.

Filip Marchwiński może wrócić do Ekstraklasy. Lecce jest skłonne wypożyczyć 24-latka z opcją wykupu, bo Polak potrzebuje regularnej gry po bardzo długiej przerwie spowodowanej kontuzją. Według włoskich mediów klub nie chce całkowicie tracić kontroli nad jego przyszłością, ale dał już zielone światło na taki ruch. Najmocniej z transferem łączona jest Cracovia. Dla „Pasów” byłby to głośny ruch, a dla samego Marchwińskiego szansa na odbudowę po nieudanym epizodzie w Serie A. W barwach Lecha Poznań rozegrał w Ekstraklasie 125 meczów, zdobył 19 bramek i zanotował dziewięć asyst.

dots

Udostępnij

Cracovia zmierzy się z HISZPAŃSKIM GIGANTEM!

Cracovia zmierzy się z HISZPAŃSKIM GIGANTEM!

Z okazji 120-lecia Cracovii do Krakowa przyjedzie Sevilla i zmierzy się towarzysko z polskim zespołem. Spotkanie zaplanowane jest na 19 lipca o godz. 16:00.

dots

Udostępnij

Bartosz Nowak pomocnikiem sezonu!

Bartosz Nowak pomocnikiem sezonu!

32-latek był kluczową postacią GKS-u Katowice, który, w dużej mierze dzięki niemu, awansował do eliminacji Ligi Konferencji! Nowak notował w tym sezonie Ekstraklasy 9 bramek i 12 asyst!

dots

Udostępnij

Genialny gol Borjy Galana na wagę remisu w meczu GKS Katowice - Jagiellonia!

Golazo pomocnika GieKsy!

dots

Udostępnij

Motor ratuje remis z Cracovią w szalonym meczu w Lublinie

Motor ratuje remis z Cracovią w szalonym meczu w Lublinie

Cracovia prowadziła do 88. minuty 3:1, by ostatecznie z Lublina wywieźć tylko punkt. Dla Motoru jest to cenny punkt, ponieważ daje im utrzymanie w Ekstraklasie!

dots

Udostępnij

GKS Katowice jako pierwszy klub Ekstraklasy zaprezentował nowe koszulki!

GKS Katowice jako pierwszy klub Ekstraklasy zaprezentował nowe koszulki!

Poprzeczka od razu zawieszona wysoko!

dots

Udostępnij

Dziś mija 16 lat od najsłynniejszego "samobója" w historii polskiej piłki [VIDEO]

11 maja 2010 roku Wisła Kraków straciła prowadzenie po bramce samobójczej Mariusza Jopa, która zabrała Białej Gwieździe mistrzostwo Polski. Szesnaście lat później Jop już jako trener wprowadził Wisłę do Ekstraklasy, więc można powiedzieć, że odkupił swoje winy 😅

dots

Udostępnij

Widowisko przy Bułgarskiej - sześć goli i podział punktów Lecha z GKS-em!

Widowisko przy Bułgarskiej - sześć goli i podział punktów Lecha z GKS-em!

SZALONY PODZIAŁ PUNKTÓW - REMISY, KTÓRE LUBIMY GieKSa nabrała rozpędu z Rakowem Częstochowa w półfinale Pucharu Polski i wcale nie wyhamowała po przyjeździe do Poznania. Ekipa Rafała Góraka zaledwie po dwóch dniach odpoczynku, po jednym z meczów sezonu z "Medalikami", pokazała siłę charakteru na terenie faworyta ekstraklasowego wyścigu. Lech gonił, GKS uciekał. Lech wyrównywał, GKS znowu wychodził na prowadzenie. Kolejorz jednak nie pozwolił sobie na całkowitą stratę nad wyraz ważnych punktów. Zaczęło się dość niewinnie, wręcz może trochę ospale, jakby obie drużyny badały grunt i znały ciężar 28. kolejki w tak wyjątkowo ciasnej tabeli. Pierwsza połowa była jednak złudna. Goście z Katowic byli groźniejsi w pobliżu bramki Lecha, a te złudzenia o bezbramkowym stanie do przerwy ukrócił napastnik GKS-u - Eman Marković. W 38. minucie Norweg starannie skierował głową piłkę na dalszy słupek. Katowiczanie zeszli do szatni z prowadzeniem 1:0. BOHATER GIEKSY I "ASY Z RĘKAWA" FREDERIKSENA Druga połowa była już innym widowiskiem. Tempo wzrosło, przestrzeni było więcej, a niemal każda akcja z obu stron pachniała golem. Kibice Lecha i GKS-u weszli na jeszcze wyższe obroty przy Bułgarskiej. Kolejorz, wyraźnie podrażniony pierwszą częścią, wyszedł na drugą połowę z energią, która już w 48. minucie zmusiła Arkadiusza Jędrycha do błędu pod własną bramką i w konsekwencji gola samobójczego. Podopieczni Góraka wzięli do siebie ten błąd, nie rezygnując ze swojego ofensywnego stylu i po dwunastu minutach znów prowadzili. Ilya Shkurin z odrobiną szczęścia dobrnął do bramki Mrozka po akcji wypracowanej przez Markovicia i Nowaka. Niels Frederiksen zareagował na styl meczu tak, by na ciosy GieKSy jego drużyna wyprowadzała równie skuteczne kontrataki. I dosłownie chwilę po potrójnej zmianie Duńczyka tak się stało. W 68. minucie na murawę weszli: Agnero, Palma i Hakans. Sześć minut później Luis Palma uwolnił długim podaniem Daniela Hakansa, a ten świetnym uderzeniem wykorzystał kontrę na 2:2. Przejażdżka rollercoasterem trwała jednak dalej. Niezniszczalny Eman Marković w 78. minucie dobrze odnalazł się w polu karnym Lechitów, pewnie dobijając piłkę na 3:2 i kompletując dublet. Potem stało się to, do czego przyzwyczaił nas ten mecz. Lech po raz trzeci podniósł się z desek i po raz trzeci doprowadził do wyrównania. Luis Palma po asyście Gholizadeha ustalił wynik na 3:3. Stadion eksplodował. To nie była tylko radość - to była również ulga. Bo choć Kolejorz nie wygrał, to jednak uniknął czarnego scenariusza, w którym nie inkasuje żadnego punktu na drodze do obrony mistrzostwa. Zawodnicy GKS-u pokazali natomiast, że ich forma pod koniec sezonu nie jest przypadkiem oraz że realnie walczą co najmniej o europejskie puchary.

dots

Udostępnij

Śledź Fangola 🤟 👀

Żywe emocje na ulubionych socialach!

Facebook

323 tys. obserwujących

facebook icon

YouTube

127 tys. subskrybentów

youtube icon

Instagram

39 tys. obserwujących

instagram icon

Twitter

Nowość! 🔥

twitter icon

TikTok

Nowość! 🔥

tiktok icon