Taka partnerka to skarb!

Bruno Fernandes ujawnił, że to jego żona Ana pomogła mu uporządkować zawodowe priorytety, co skłoniło go do odrzucenia lukratywnej oferty z Al-Hilal opiewającej na 200 milionów funtów. Portugalczyk przyznał, że choć propozycja była kusząca i miała poparcie przyjaciół grających w Arabii Saudyjskiej, zdecydował się pozostać w Europie, ponieważ nadal chce rywalizować na najwyższym poziomie i nie czuje, że to jeszcze czas na taki ruch.
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!
323 tys. obserwujących
YouTube
127 tys. subskrybentów
39 tys. obserwujących
Nowość! 🔥
TikTok
Nowość! 🔥







