Victor Osimhen blisko transferu – Manchester United na czele wyścigu o snajpera

Victor Osimhen gotowy na nowe wyzwania – transfer coraz bliżej
Victor Osimhen, jeden z najskuteczniejszych napastników ostatniego sezonu, stoi u progu wielkiego transferu. Po znakomitych występach w barwach Galatasaray, gdzie zdobył aż 37 bramek w 41 meczach, Nigeryjczyk wzbudził ogromne zainteresowanie czołowych europejskich klubów. Jego przyszłość wydaje się przesądzona – Osimhen jest zdecydowany na zmianę otoczenia i opuszczenie SSC Napoli, z którym łączy go jeszcze roczny kontrakt.
Manchester United faworytem w walce o Osimhena
Wśród klubów zainteresowanych pozyskaniem snajpera najgłośniej mówi się o Manchesterze United. "Czerwone Diabły" po rozczarowującym sezonie i problemach w ofensywie, szczególnie na pozycji napastnika, pilnie potrzebują nowej „dziewiątki”. Osimhen idealnie wpisuje się w koncepcję Rubena Amorima, który naciska na sprowadzenie klasowego strzelca. Sam zawodnik nie ukrywa, że Premier League jest dla niego bardzo atrakcyjnym kierunkiem i jest otwarty na negocjacje z klubem z Old Trafford.
Konkurencja nie śpi – PSG, Chelsea i kluby z Arabii Saudyjskiej w grze
Choć Manchester United wydaje się być na pole position, to o podpis Osimhena walczą także inne potęgi. Paris Saint-Germain, Chelsea oraz kilka klubów z Arabii Saudyjskiej również monitorują sytuację napastnika. Napoli wyceniło swojego reprezentanta na około 70 milionów euro, co nie odstrasza potencjalnych nabywców. Osimhen, po udanym wypożyczeniu do Turcji, udowodnił, że jest gotowy na grę na najwyższym poziomie i walkę o trofea w najbardziej wymagających ligach Europy.
Nowy rozdział w karierze Osimhena coraz bliżej
Wszystko wskazuje na to, że letnie okno transferowe przyniesie jeden z najgłośniejszych ruchów na rynku. Osimhen, który już latem 2024 roku chciał opuścić Neapol, tym razem jest zdecydowany na transfer. Jego relacje z klubem uległy pogorszeniu, a sam piłkarz szuka nowych wyzwań. Przyszłość Nigeryjczyka powinna wyjaśnić się w najbliższych tygodniach, a kibice Manchesteru United mogą mieć powody do optymizmu.
Udostępnij
Najnowsze


