Marcin Bułka otwarcie o braku powołania do reprezentacji: "Nie lubię tego"

Marcin Bułka rozczarowany decyzją selekcjonera
Marcin Bułka, jeden z czołowych polskich bramkarzy, nie kryje swojego rozczarowania po ostatnich decyzjach selekcjonera reprezentacji Polski, Jana Urbana. 26-latek otwarcie przyznał, że czuje żal z powodu braku powołania na wrześniowe zgrupowanie kadry, podkreślając, że jego zdaniem nie zadecydowały o tym względy sportowe.
Transfer do Arabii Saudyjskiej i jego konsekwencje
Latem Bułka zdecydował się na transfer do klubu z Arabii Saudyjskiej. Ten ruch od razu wzbudził wątpliwości dotyczące jego przyszłości w reprezentacji. Jan Urban, obejmując stanowisko selekcjonera, nie powołał Bułki na wrześniowe zgrupowanie, argumentując, że gra w lidze saudyjskiej utrudnia obserwację zawodnika i nie pomaga w walce o miejsce w kadrze. W październiku sytuacja była już przesądzona – Bułka doznał poważnej kontuzji kolana i nie mógł być brany pod uwagę przy ustalaniu składu.
Brak komunikacji i osobisty żal
Największy żal Bułki dotyczy jednak nie samej decyzji, a sposobu jej zakomunikowania. Bramkarz podkreślił, że nie otrzymał żadnej informacji od selekcjonera przed ogłoszeniem powołań. – Najbardziej zabolało mnie to, że zostałem potraktowany na zasadzie: "niech się domyśla". Nie lubię tego. Wolałbym, żeby ktoś mi powiedział wprost – przyznał Bułka. Dopiero po operacji kolana Urban zadzwonił do zawodnika, przyznając, że być może popełnił błąd.
Sportowa forma a decyzje kadrowe
Bułka podkreśla, że w momencie ogłaszania powołań był w dobrej formie i nie widział powodów, by nie znaleźć się wśród czterech bramkarzy powołanych na zgrupowanie. – Grałem dobrze i nie sądzę, że przez dwa i pół miesiąca zapomniałem, jak się broni – mówił. Zwrócił też uwagę, że inni zawodnicy grający w podobnych ligach otrzymali powołania, co według niego wskazuje, że decyzja nie była podyktowana wyłącznie względami sportowymi.
Konkurencja w bramce reprezentacji
W ostatnich meczach o punkty w bramce reprezentacji Polski występowali Łukasz Skorupski, Kamil Grabara, Bartłomiej Drągowski, Bartosz Mrozek i Kacper Tobiasz. Bułka, który jeszcze niedawno był drugim bramkarzem kadry, musi teraz walczyć o powrót do reprezentacyjnej hierarchii, licząc na powrót do zdrowia i sportowej formy.
Udostępnij
Najnowsze


