Widzew traci cierpliwość. Coraz głośniej o powrocie Czesława Michniewicza

Widzew Łódź znalazł się pod rosnącą presją po słabym początku roku, a w kuluarach coraz częściej mówi się o możliwej zmianie trenera. W medialnych spekulacjach pojawia się nazwisko Czesława Michniewicza.
Widzew traci cierpliwość. Coraz głośniej o powrocie Czesława Michniewicza
Widzew Łódź nie potrafi przełożyć transferowych inwestycji na stabilne wyniki sportowe. Mimo wzmocnień w dwóch ostatnich oknach drużyna prezentuje momentami jakość na boisku, lecz nie znajduje to odzwierciedlenia w dorobku punktowym. W 2026 roku zespół pod wodzą Igora Jovićevića wygrał tylko jedno z pięciu spotkań, co wyraźnie zaostrzyło nastroje wokół klubu.
W mediach pojawiły się sugestie, że w razie kolejnych niepowodzeń władze Widzewa mogą sięgnąć po doświadczone rozwiązanie krótkoterminowe. W tym kontekście wymieniane jest nazwisko Czesława Michniewicza, trenera kojarzonego z przejmowaniem zespołów w trudnych momentach. Scenariusz zakładałby jego przyjście do końca sezonu z zadaniem ustabilizowania sytuacji i przygotowania gruntu pod letnią przebudowę.
Michniewicz pozostaje bez pracy od października 2024 roku. Ostatnio prowadził AS FAR Rabat, gdzie w 13 meczach notował średnio 1,38 punktu na spotkanie. To bilans, który może być postrzegany jako argument za jego kandydaturą w kontekście walki o utrzymanie i krótkoterminowej stabilizacji wyników.
Najbliższe dni mogą mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości sztabu szkoleniowego. Widzew czeka ćwierćfinał Pucharu Polski z GKS-em Katowice oraz ligowe starcie z Lechem Poznań. Rezultaty tych spotkań mogą przesądzić o tym, czy klub zdecyduje się na zmianę trenera, czy da obecnemu szkoleniowcowi kolejną szansę.
Połączenie wysokich oczekiwań kibiców, transferowych inwestycji i napiętego kalendarza sprawia, że sytuacja Widzewa należy obecnie do najciekawszych w lidze. Jeśli drużyna nie zacznie regularnie punktować, decyzje personalne mogą okazać się nieuniknione.
Udostępnij
Najnowsze


