Flick rozważa odważne zmiany przed rewanżem z Atletico

Barcelona staje przed trudnym zadaniem odrobienia strat w rewanżu z Atletico Madryt. Hansi Flick ma do dyspozycji zaledwie jeden trening i poważnie rozważa odważne zmiany w ustawieniu oraz składzie.
Flick rozważa odważne zmiany przed rewanżem z Atletico
Po efektownym zwycięstwie 4:1 nad Villarreal Barcelona przystępuje do rewanżu półfinału Pucharu Króla w bardzo wymagających okolicznościach. Pierwsze spotkanie zakończyło się porażką 0:4, co sprawia, że każdy detal taktyczny może zadecydować o szansach na awans. Dodatkowym utrudnieniem jest ograniczony czas przygotowań — drużyna odbywa tylko jeden trening przed starciem z Atletico Madryt.
Sytuację komplikuje stan kadry. Zawieszony jest Eric García, a z powodu kontuzji niedostępni pozostają Frenkie de Jong, Andreas Christensen i Gavi. Największym ciosem jest jednak brak Roberta Lewandowskiego, który pauzuje po złamaniu kości oczodołu. W praktyce Ferran Torres pozostaje jedynym nominalnym środkowym napastnikiem dostępnym na to spotkanie.
Flick analizuje możliwość ustawienia Daniego Olmo jako fałszywej „dziewiątki”. Takie rozwiązanie pozwoliłoby zwiększyć mobilność ofensywy i wprowadzić bardziej płynny model ataku. Wsparcie mogliby zapewnić Pedri, Lamine Yamal, Fermín López oraz Raphinha, natomiast rolę zabezpieczenia środka pola mógłby pełnić Marc Bernal.
Możliwe są również korekty w defensywie - João Cancelo może pojawić się na lewej stronie, by wzmocnić ofensywne wyjścia i ograniczyć zagrożenie skrzydłami rywala. Przy tak wysokiej stracie z pierwszego meczu Barcelona stoi przed wyborem między kalkulacją a ryzykiem. Decyzje Flicka pokażą, czy zespół podejmie próbę pełnej ofensywy w pogoni za remontadą.
Udostępnij
Najnowsze


