Tottenham dokonuje znaczących transferów, ale wyniki mierne

Tottenham dokonuje znaczących transferów, ale wyniki mierne

Tottenham Hotspur wydał latem blisko 360 milionów euro na wzmocnienia, ale mimo dużych inwestycji, drużyna nie zachwyca na boisku i po dwóch kolejkach znajduje się w strefie spadkowej.

Nowe nabytki kontra rzeczywistość

Letnie okno transferowe dla Tottenhamu okazało się bardzo intensywne. Klub z północnego Londynu zdecydował się na zakup Mychajło Mudryka oraz Tosina Adarabioyo, inwestując w piłkarzy, którzy wcześniej nie spełnili oczekiwań na Stamford Bridge. Mudryk powrócił do gry po zdjęciu dopingowej banicji, a Adarabioyo, pozyskany z Chelsea za 12 milionów euro, ma wzmocnić defensywę "Kogutów".

Choć nowe nabytki miały przyciągnąć sukcesy, wyniki są rozczarowujące. Tottenham po dwóch kolejkach zajmuje strefę spadkową, a bilans bramkowy wynosi 0:5. Klub dokonał znaczących transferów w pomocy, sprowadzając Sandro Tonaliego z Newcastle United i Matheusa Fernandesa z West Ham United. W obronie wzmocnienia przynieśli także Andy Robertson, Jan Paul van Hecke i Marcos Senesi.

Już 5 września Tottenham ma szansę na zmianę sytuacji. Na wyjeździe zmierzy się z Nottingham Forest, który w ostatnim meczu na Anfield zremisował z Liverpoolem. Czas pokaże, czy nowe zakupy przyczynią się do poprawy wyników "Kogutów".

Kacper KownackiFan FC Barcelony od kiedy Ronaldinho zaczął slalomem wymijać kolejnych obrońców Realu. Redaktor newsów i transferów w fangol.pl wcześniej admin fanpagów piłkarskich na facebooku.
dots
chat-gray

Skomentuj

Udostępnij

presentation-chart-line

Najnowsze