Dramat Chicago Fire trwa: kolejna porażka w MLS

Dramat Chicago Fire trwa: kolejna porażka w MLS

Chicago Fire przegrało z Nashville SC 0:3, co oznacza już siódmy kolejny mecz bez wygranej. Robert Lewandowski, grając pełne 90 minut, nie zdołał zmienić losów spotkania.

Nashville wykorzystuje słabość Chicago Fire

Chicago Fire nie może znaleźć sposobu na powrót do zwycięskiej formy. Po wcześniejszej porażce z New England Revolution 0:3, drużyna z Chicago zmierzyła się z liderem Konferencji Wschodniej, Nashville SC. Od początku było jasne, że "Strażacy" stoją przed trudnym zadaniem.

Spotkanie rozpoczęło się dość zrównoważenie, ale inicjatywę szybko przejął zespół z Nashville. W 33. minucie po akcji duetu Reed Baker-Whiting – Sam Surridge, to Surridge dał prowadzenie gospodarzom. Kolejne ciosy spadły na Chicago w finałowej części meczu. Cristian Espinoza w 76. minucie podwyższył wynik na 2:0 mocnym strzałem, a w 87. minucie skuteczna kontra zakończona przez Hany'ego Mukhtara przypieczętowała dominację Nashville.

Robert Lewandowski, mimo ambitnej walki na boisku i trzykrotnego strzelania na bramkę, nie zdołał wpłynąć na przebieg meczu. Brak efektywności ofensywnej drużyny z Chicago staje się coraz bardziej widoczny, a ich problemy w MLS utrzymują się. W tabeli plasują się na piątym miejscu, daleko za prowadzącym Nashville SC, które zwiększyło swoją przewagę nad resztą konkurentów.

Kacper KownackiFan FC Barcelony od kiedy Ronaldinho zaczął slalomem wymijać kolejnych obrońców Realu. Redaktor newsów i transferów w fangol.pl wcześniej admin fanpagów piłkarskich na facebooku.
dots
chat-gray

Skomentuj

Udostępnij

presentation-chart-line

Najnowsze