Tak Messi podsumował wszystko po pożegnalnym meczu!

Tak Messi podsumował wszystko po pożegnalnym meczu!
Wczoraj rozegrałem swój ostatni mecz i już teraz tęsknię za zakładaniem błękitno-białej koszulki. Wiem, że podejmuję właściwą decyzję. To była niesamowita droga, pełna radości, ale też i smutków, jednak wiem jedno: każdy krok, który wykonałem, był tego warty. Zostało mi jeszcze tak wiele do powiedzenia. Niemożliwe jest wyrażenie wszystkiego, co czuję, w zaledwie kilku słowach czy w jednym poście. Ta podróż byłaby niemożliwa bez mojej rodziny, która zawsze stała u mego boku i dawała mi wsparcie, szczególnie w tych trudnych momentach, gdy najbardziej tego potrzebowałem. 🙏 Niezbędni byli także moi przyjaciele, wszyscy koledzy z drużyny oraz selekcjonerzy, z którymi pracowałem, wraz z całymi sztabami szkoleniowymi. Nie chcę zapomnieć o Diego, który wyniósł nasz kraj tam, gdzie zawsze zasługiwał być, i który jak powtarzam od zawsze, wiem że pomagał nam zarówno wtedy, gdy był tu z nami na ziemi, jak i prosto z nieba, przy każdym naszym kroku. Dziękuję klubom, w których występowałem, za to, że zawsze szanowały moje uczucia i pozwalały mi w pełni poświęcić się ojczyźnie, kiedy przychodził czas na grę w narodowych barwach. I oczywiście dziękuję Bogu: bez Jego przewodnictwa i Jego woli nawet byśmy nie marzyli o tym, że zajdziemy aż tutaj. Jestem za wszystko ogromnie wdzięczny. Kocham was bardzo, będę za wami tęsknić i zawsze będę dziękować za to, że byliście przy naszej drużynie i przy mnie. 🩵🤍
quote

Leo Messi na swoim Instagramie

dots
chat-gray

Skomentuj

Udostępnij

presentation-chart-line

Najnowsze

Długi i wzruszający list pożegnalny Messiego

Długi i wzruszający list pożegnalny Messiego

"Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko podziękować tej koszulce. Przez 20 lat, nawet w najgorszych momentach, nigdy nie przestałem walczyć, przeć do przodu, dawać z siebie wszystkiego i po prostu chcieć tu być. Świadomość, że już tu nie przyjadę i nie będę częścią reprezentacji Argentyny, będzie bardzo boleć. Gdyby to zależało ode mnie, chciałbym być tutaj przez całe życie… gra dla Argentyny to najpiękniejsza rzecz, jaka istnieje. Nadszedł jednak moment, abym zakończył reprezentacyjną karierę. Ostatni mundial kosztował nas mnóstwo sił po tym wszystkim, przez co przeszliśmy. Byliśmy bardzo blisko ponownego sięgnięcia po złoto i wbrew temu wszystkiemu, co o nas mówiono, nie wydarzyło się nic dziwnego. Mecz z Anglią kosztował nas ogrom energii, daliśmy z siebie absolutnie wszystko. Wygraliśmy mistrzostwo świata, Copa América, Finalissimę… Jestem niesamowicie wdzięczny za wszystko, co przeżyłem z tą drużyną. Aby osiągać największe cele, potrzeba silnej grupy. I to właśnie w najtrudniejszych momentach naprawdę odkrywa się, jaki ma się zespół. Szczególnie tej grupie: dziękuję. Pomogli mi spełnić marzenie, które miałem od dziecka. Pomogli mi zostać mistrzem świata. Czułem, że mam u swego boku prawdziwych wojowników. To wsparcie musi trwać nadal. Przyjdą trudne momenty i to właśnie wtedy trzeba wspierać zespół mocniej niż kiedykolwiek. Potrzebujemy silnych, zjednoczonych grup, ponieważ zawsze znajdą się ludzie, którzy będą chcieli porażki reprezentacji, a my nie możemy dać im tej satysfakcji. Będę za wami wszystkimi ogromnie tęsknić, ale zawsze będę po waszej stronie. Będę kibicować tym chłopakom i każdemu, kto przyjdzie po nich. Pierwszą osobą, która przychodzi mi na myśl, jest mój tata. Będzie mi tak bardzo brakować gry w tych barwach. Kocham was wszystkich, jestem dumny z bycia Argentyńczykiem. Odchodzę wdzięczny, dumny i ze spokojem w sercu. Dziękuję."

dots
chat-gray

Skomentuj

Udostępnij