Jagiellonia Białystok wciąż bez przełamania. Co powiedział Prelec?
Jagiellonia Białystok po raz kolejny musiała uznać wyższość przeciwnika w Lidze Europy, przegrywając z RSC Anderlechtem 0:3. Nik Prelec, wracający po kontuzji słoweński napastnik, podzielił się swoimi odczuciami po meczu.
Prelec i Jagiellonia bez skuteczności
Spotkanie z Anderlechtem było dla Jagiellonii już drugą porażką w trzech meczach grupowych Ligi Europy. Po raz kolejny zespół z Białegostoku miał problemy z nawiązaniem równej walki z rywalem. Nik Prelec, który niedawno powrócił na boisko po urazie stawu skokowego, nie zdołał przełamać serii bezbramkowych występów. Od końca sierpnia Słoweniec czeka na kolejne trafienie.
Prelec nie krył frustracji po meczu, podkreślając, że drużyna straciła gola na własne życzenie po 21 minutach gry. Pomimo równorzędnej postawy w niektórych momentach, Jagiellonia nie była w stanie uniknąć straty bramek, które dla gości zdobyli Mihajlo Cvetković, Marten Winkler i Jayden Onia Seke.
Po meczu Prelec podkreślił, że choć wynik jest bolesny, zespół musi skupić się na kolejnych wyzwaniach. Napastnik wyraził nadzieję, że kolejny ligowy mecz z Wisłą Płock będzie szansą na przełamanie niekorzystnej passy. Następne starcie Jagiellonii w Lidze Europy odbędzie się w listopadzie, kiedy to zmierzą się z Lewskim Sofia na wyjeździe.
Skomentuj
Udostępnij
Najnowsze

0
Widzew z motywacją przed starciem z Górnikiem Zabrze

0
Widzew w poszukiwaniu formy. Kogo obawiają się przed starciem z liderem?

0
Figo przewiduje wynik El Clásico. Kto strzeli gole?
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!







