Kryzys w Manchesterze United pogłębia się z każdym tygodniem! Porażka 0:2 z Chelsea to dla Czerwonych Diabłów już dziewiąty mecz z rzędu bez wygranej we wszystkich rozgrywkach. Drużyna pod wodzą Michaela Carricka szoruje po dnie tabeli Premier League, gromadząc zaledwie 7 punktów w dziewięciu spotkaniach.
Mimo katastrofalnej serii i rosnącej fali krytyki brytyjskich mediów, szkoleniowiec nie zamierza poddawać się do dymisji. Zapytany na pomeczowej konferencji, czy spodziewa się, że poprowadzi zespół w najbliższym starciu z Romą w Lidze Mistrzów, odpowiedział krótko i bez wahania:
„Tak.”
Menedżer wciąż stara się szukać pozytywów, przekonując, że pierwsza część meczu wyglądała obiecująco:
„Po pierwszej połowie powinniśmy byli prowadzić. Wszystko układało się pozytywnie. Wyglądaliśmy naprawdę groźnie. W drugiej połowie straciliśmy bramkę, której nie powinniśmy stracić, a potem doszedł jeszcze rzut karny. Znaleźliśmy się pod ogromną presją.”
Czy zarząd Manchesteru United da Carrickowi jeszcze jedną szansę w starciu z Romą, czy to już ostatnie godziny Anglika na Old Trafford? 🤔👇