To mocne słowo, ale tak jest. Rządzący w Zabrzu tworzą sektę. Pojawiło się myślenie: przychodzi Podolski, to Mańka-Szulik wygra wszystko, bo co chwilę będzie fotografować się przy Lukasie. A Lukas na to: oj nie, pani prezydent, nic z tego, ja nie jestem pani króliczkiem i nie będę robił tego, co pani chce. Wolę uczciwie porozmawiać o Górniku i widzieć konkrety. Jak słyszę hasło, że Lukas jest piłkarzem i „my mu płacimy za grę…”. On z pół dnia sieci kebabów ma więcej niż z miesięcznego kontraktu w Zabrzu. Szybko okazało się więc, że Lukas nie będzie kolejnym króliczkiem, marionetką i sługusem, więc zaczął być wrogiem. Skoro jest wrogiem, trzeba go wyciszyć i zamieść pod dywan. Dlatego jest tak mało akcji z jego udziałem. Lukas się wścieka. Mówi: to ja przyszedłem do was, kocham ten klub, region, kibiców, chce działać, otwierać wam drzwi, a wy „nie, dzięki, nie potrzebujemy pomocy”?. Podolskiego trafia szlag. Ma siłę rażenia i kruszy mitologię sukcesu. Czuje, że po złości nie wykorzystuje się go tak, jak powinno, tylko dlatego, że nie chciał być króliczkiem. Chyba że jest pożar. Wtedy panika: „Lukas, zgaś”.
Konrad Kołakowski, były rzecznik prasowy Górnika Zabrze
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!
323 tys. obserwujących
YouTube
127 tys. subskrybentów
39 tys. obserwujących
Nowość! 🔥
TikTok
Nowość! 🔥








