
"Od rozpoczęcia kariery piłkarskiej, aż do zawieszenia butów na kołku, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie cię krytykował i wytykał to, czy tamto - powiedział Darwin w rozmowie z urugwajskim kanałem telewizyjnym. Jeszcze do niedawna przeglądałem te wszystkie komentarze i odbijało się to później na mojej postawie na boisku. Ktokolwiek mówi, że fala hejtu spływa po nim, jak po kaczce, po prostu kłamie. Nieprzychylne i obraźliwe opinie zawsze mają na ciebie wpływ. Kiedy sprawy nie idą po mojej myśli, wszystko się we mnie gotuje i robi mi się gorąco. Na szczęście wtedy blisko mnie jest rodzina. Staram się nie okazywać swojemu synowi złości, która we mnie siedzi. To co wydarzyło się w danym meczu, po prostu musi pójść w zapomnienie. W kolejnym będziesz miał okazję do zemsty. W Anglii staram się ignorować przyśpiewki kibiców drużyn przeciwnych, nie mają dla mnie znaczenia. Pamiętam doskonale mecz z Nottingham, gdy obrażano mnie na wszystkie możliwe sposoby. Dzięki Bogu, kompletnie nic nie rozumiałem. Skończyło się na tym, że strzeliłem gola na wagę zwycięstwa, a boss podszedł do mnie w szatni i powiedział 'pieprzyć ich!'."
Darwin Nunez
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!
323 tys. obserwujących
YouTube
127 tys. subskrybentów
39 tys. obserwujących
Nowość! 🔥
TikTok
Nowość! 🔥







