
Po przegranym przez Legię meczu z AZ Alkmaar doszło do gigantycznego skandalu na parkingu holenderskiego klubu. AZ Alkmaar bez wyraźnego powodu ogłosiło decyzję o zamknięciu stadionu i autokar z piłkarzami Legii nie mógł opuścić obiektu. Pojazd został otoczony przez kordon policji, przez co zawodnicy warszawskiego klubu mieli problem z dostaniem się do środka. Chwilę później sytuacja niespodziewanie eskalowała i policja wyprowadziła Josue i Radovana Pankova skutych w kajdanki. Co więcej, służby zagroziły szturmem do środka autokaru. Gdy do autokaru próbował dostać się właściciel Legii, Dariusz Mioduski, doszło do rękoczynów z lokalną policją i 59-latek został uderzony w twarz przez jednego z funkcjonariuszy. Kilku członków sztabu szkoleniowego miało oberwać ze strony policji pałkami. Ostatecznie warszawiakom udało się odjechać, jednak zatrzymani przez policję Josue i Pankov zostali przetransportowani do aresztu w Alkmaar i nie wrócili razem z drużyną do Polski. Zostali z nimi Konrad Paśniewski, kierownik drużyny oraz jeden z klubowych prawników. Legia zapowiedziała konferencję prasową na godzinę 14:00, aby wyjaśnić zajścia z Holandii.
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!
323 tys. obserwujących
YouTube
127 tys. subskrybentów
39 tys. obserwujących
Nowość! 🔥
TikTok
Nowość! 🔥







